Wahasz się przed kupnem słuchawek Bluetooth? Poznaj ich wady i zalety!

0
Wahasz się przed kupnem słuchawek Bluetooth? Poznaj ich wady i zalety!

Przyznam, że podczas mojego pierwszego spotkania ze słuchawkami Bluetooth byłem sceptykiem. Wysuwałem sporo "ale", nie byłem przekonany do tego pomysłu, recytowałem różne potencjalne wady, generalnie - zrzędziłem. Kurczowo trzymałem się swoich słuchawek przewodowych, do których przywykłem i które lubiłem. Kiedyś jednak postanowiłem rzetelniej przetestować takie urządzenie - chociażby po to, aby upewnić się co do swoich racji. Dziś już nie wyobrażam sobie powrotu do słuchawek z kablem.

Popularność tego typu słuchawek jest w Polsce coraz większa, jednak wciąż nie wydają się być w powszechnym użyciu. Może właśnie ktoś z Was jest (niewątpliwie) szczęśliwym posiadaczem słuchawek przewodowych i zastanawia się, po co kupować takie, które kabla są pozbawione - bo czy naprawdę są one lepsze? A może myśl ta już wykiełkowała, ale przed przekuciem jej w czyn hamują pewne wątpliwości? Dla takich osób jest ten tekst - dla tych, którzy zastanawiają się, jakie korzyści przemawiają za zakupem słuchawek Bluetooth, a z jakimi ich wadami powinni się liczyć. 

Słuchawki Bluetooth - co to jest? Jak działają?

Słuchawki Bluetooth stanowią część większej rodziny, jaką są słuchawki bezprzewodowe. Jak wskazuje sama nazwa tych ostatnich, działają one bez łączącego ich z urządzeniem kabla. Jak to się dzieje, że odtwarzają one dźwięk pomimo braku tego elementu? Jest na to kilka sposobów, wśród których znajdują się podczerwień, radio, Wi-Fi i właśnie Bluetooth. Z bogactwa tych różnych opcji skupimy się tylko na tym ostatnim rodzaju słuchawek bezprzewodowych.

Aby słuchać muzyki za ich pomocą, najpierw należy sparować je z konkretnym urządzeniem, jak telefon albo laptop. Oczywiście musi ono obsługiwać standard Bluetooth. Gdy tego dokonamy, dźwięk będzie cyfrowo przesyłany do słuchawek za pomocą sygnału radiowego o małej mocy. Odległość, w jakiej musimy znajdować się od urządzenia, by utrzymać to połączenie, jest uzależniona od klasy mocy nadawczej Bluetooth. Najczęściej wykorzystywana jest klasa druga, której zasięg wynosi do około 10 metrów

Podobnie, jak w przypadku słuchawek przewodowych, tak wśród tych bezprzewodowych znajdziemy całą gamę modeli różniących się pod względem wielkości i formy. Wokółuszne, nauszne, douszne, dokanałowe - cała gama do wyboru wedle naszych preferencji. Ponadto w przypadku tych mniejszych - dousznych i dokanałowych - można znaleźć zarówno egzemplarze połączone ze sobą za pomocą krótkiego przewodu, jak i dwie zupełnie oddzielne słuchawki (te drugie określane są jako True Wireless). Przykładem tych pierwszych mogą być bezprzewodowe słuchawki Ghostek Rush Bluetooth Black-Gray natomiast tych drugich: słuchawki bluetooth IPS 05

Dlaczego coraz więcej ludzi decyduje się właśnie na słuchawki Bluetooth w miejsce przewodowych? Główny powód to oczywiście wygoda. Kabel, z samej swojej natury, stwarza bardzo dużo kłopotów. Przede wszystkim uwiązuje on do urządzenia, znacząco pętając nasze ruchy. Owszem, zasięg standardu Bluetooth również ma swoje ograniczenia, ale 10 metrów stanowi bardzo rozsądną odległość, znacznie przewyższającą większość kabli. Poza tym dłuższe kable w słuchawkach przewodowych są szalenie niewygodne i dają tylko iluzję większej swobody - o czym miałem okazję przekonać się na własnej skórze.

Brak kabla sprawia również, że nie ma ryzyka zahaczenia nim o jakiś obiekt i gwałtownego wyrwania słuchawek z uszu bądź wypięcia ich z urządzenia. Nie zliczę, ile razy przytrafiła mi się taka sytuacja, zwłaszcza podczas prac remontowych. Kolejna sprawa: kable w słuchawkach przewodowych mają tendencję do plątania się, szczególnie jeżeli przenoszone są luzem w torbie albo plecaku. Po ich wyciągnięciu trzeba tracić czas na żmudne odplątywanie. Procedura sparowania dwóch urządzeń Bluetooth jest natomiast w porównaniu do tego o wiele szybsza.

Atuty te doceni naprawdę sporo osób, ale w szczególności ci, którzy lubią słuchać muzyki podczas uprawiania sportu. Czy jest to bieganie, czy ćwiczenia na siłowni, fakt, że między telefonem a słuchawkami nie ma dyndającego kabla, bardzo wpływa na poprawę komfortu w takich sytuacjach.

Oprócz kwestii wygody należy zwrócić jeszcze uwagę na bardziej obiektywny czynnik, jakim jest fakt, że coraz więcej nowych smartfonów pojawia się bez standardowego wejścia mini-jack na słuchawki. Trend ten zapoczątkował Apple za pomocą telefonu iPhone 7 w 2016 roku, do którego słuchawki przewodowe można było podłączyć tylko za pomocą specjalnej przejściówki albo złącza Lightning. Alternatywą było właśnie to, by zaopatrzyć się w słuchawki bezprzewodowe. Ba! - wygląda na to, że Apple kontynuuje tę drogę, dążąc do tego, by iPhone'y ładowane były wyłącznie bezprzewodowo, do czego "zachęciłoby" usunięcie portów ładowania.

Kobieta na siłowni ze słuchawkami Bluetooth

Słuchawki Bluetooth - wady? 

Jak wspomniałem wcześniej, sam na początku nie byłem jakoś bardzo entuzjastycznie nastawiony do tego rozwiązania - choć w międzyczasie moja postawa dość radykalnie się zmieniła. Ale, jak to obrazuje chociażby tekst Krzysztofa Rojka o słuchawkach bezprzewodowych na Antyweb, także i w 2020 roku pojawiają się wobec nich głosy krytyczne. Jakie zarzuty Pan Redaktor stawia słuchawkom Bluetooth? W telegraficznym skrócie:

  • słuchawki Bluetooth muszą być ładowane;
  • niewygodne przenoszenie w kieszeni ze względu na rozmiary etui;
  • przepinanie kabla z jednego urządzenia do drugiego jest szybsze i wygodniejsze niż parowanie przez Bluetooth;
  • łatwiej je zgubić;
  • podczas korzystania ze słuchawek Bluetooth istnieją opóźnienia;
  • nieopłacalny stosunek ceny do jakości dźwięku.

Pamiętajmy przy tym, że jego krytyka dotyczy głównie słuchawek małych - dousznych i dokonałowych. Ale niektóre jej punkty dotyczą także i tych większych słuchawek - te odnoszące się do ładowania, parowania, opóźnień i jakości dźwięku.

Listę tych zarzutów skonstruowaną przez Krzysztofa Rojka uważam za przydatną z tego względu, że po części pokrywa się z moimi dawnymi wątpliwościami, a podejrzewam, że i wiele osób rozważających zakup słuchawek Bluetooth martwią właśnie takie potencjalne problemy. Warto zatem omówić je nieco szerzej.

Czy ładowanie słuchawek Bluetooth to problem?

W zależności od konkretnego modelu słuchawek Bluetooth, na jednym ładowaniu grać mogą one od kilku do kilkunastu godzin. Wspomniane już wcześniej, dostępne u nas dokanałowe słuchawki IPS 05 bez problemu grać będą przez 4 godziny - ale w ich przypadku, jak i wielu innych modeli małych słuchawek bezprzewodowych, w zestawie znajduje się etui służące jako przenośna stacja ładująca. Sprawia to, że w praktyce czas ten jest dużo dłuższy, o ile co jakiś czas schowamy je, by się podładowały. Z kolei już większe Zealot B21 pozwolą słuchać muzyki do 12 godzin. I pamiętajmy, że mówimy tutaj o rzeczywistym czasie, w trakcie którego słuchawki faktycznie odtwarzają dźwięki, a nie leżą odłogiem.

Oczywiście słuchawki przewodowe w tej konkretnej kwestii mają niezaprzeczalną przewagę, bo nie muszą być ładowane w ogóle. Jednak, przynajmniej moim zdaniem, naładowanie raz na jakiś czas słuchawek Bluetooth, co też nie trwa jakoś szczególnie długo, nie stanowi wielkiego problemu. Ta drobna, z reguły nieodczuwalna nawet niedogodność w żadnym wypadku nie przechyla szali na niekorzyść takich słuchawek, gdy weźmie się też pod uwagę ich zalety. 

Jest jeszcze kwestia tego, że zarzut ten w istocie dotyczy głównie małych "pchełek", czyli słuchawek dousznych i dokanałowych. Większe słuchawki Bluetooth, jak wspomniane wcześniej Zealot B21 albo VCom M280, często zaopatrzone są w wejście na kabel Jack 3.5 mm. Jeżeli zatem się rozładują, można w okamgnieniu zamienić je w słuchawki przewodowe działające bez konieczności ładowania. Mamy więc najlepsze z obu światów.

Czy słuchawki Bluetooth są wygodne w przenoszeniu? Parowaniu? Czy łatwo je zgubić?

Za jednym zamachem złapmy wszystkie te kwestie, które dotyczą wygody codziennego użytkowania. Pierwsza z nich dotyczy zarzutu, że etui do małych słuchawek Bluetooth są niewygodne do transportu w kieszeni. Zgadzam się. Dlatego nie noszę ich w kieszeni, a preferuję do tego celu torbę albo plecak, gdzie zawsze znajdzie się jakieś specjalnie wydzielone na nie miejsce, z którego szybko mogę się do nich dobrać. 

Ewentualnie, jeżeli już ktoś się na to noszenie w kieszeni uparł, to można je nosić w niej luzem, ale tutaj pojawiają się niestety inne problemy - odcięcie od źródła ładowania, jakim jest etui, większe narażenie na przypadkowe uszkodzenia oraz faktycznie, większe ryzyko zagubienia jednej sztuki (o ile nie są one połączone jakimś pałąkiem biegnącym po karku albo przewodem). Pozostaję jednak zwolennikiem unikania noszenia w nich kieszeni.

Tak swoją drogą - słuchawki przewodowe przenoszone w kieszeniach lubią się poskręcać w węzły gordyjskie, więc w ich przypadku wcale nie jest lepiej.

Parowanie Bluetooth wydawało mi się kiedyś - zanim zacząłem ze słuchawek bezprzewodowych regularnie korzystać - wysoce niezręczną procedurą, ale w praktyce nie zauważyłem, by mocno to odcisnęło się na wygodzie użytkowania. Czy to wyciągnięcie wtyczki z jednego gniazda i przełożenie do drugiego, czy wykonanie kilku kliknięć albo pociągnięć palcem po ekranie dotykowym - to wciąż tylko kilka drobnych ruchów.

Czy słuchawki Bluetooth łatwiej zgubić? Oczywiście nadal mówimy o tych różnych pchełkach, a nie egzemplarzach dużych, które od przewodowych się w tej kwestii raczej nie różnią . Jeżeli lewa i prawa słuchawka faktycznie nie są niczym połączone, to ryzyko jest większe, niż w przypadku słuchawek przewodowych i należy się z tym liczyć. To prawda, pełna zgoda. Jak jednak i sam Krzysztof zauważył, po to właśnie są te etui, do których nieużywane słuchawki można odłożyć. Wygrzebywanie dwóch osobnych słuchawek do każdego ucha z dna plecaka faktycznie brzmi jak koszmar, ale gdy są w dedykowanym etui - to już nie jest żaden problem. 

A do tego nie ma żadnego kabla do rozplątywania po ich wydobyciu. Jak dla mnie - wygodniej, i to nieporównywalnie.

Mężczyzna z małymi słuchawkami Bluetooth

Opóźnienia i jakość dźwięku w słuchawkach Bluetooth

Najpierw kwestia opóźnień. Czy są? Są. Przyznam jednak, że podczas słuchania muzyki nie wydaje mi się to szczególnie istotne (choć jest to oczywiście kwestia nieco subiektywna). Objawiają się one delikatną przerwą między startem i zatrzymaniem odtwarzania od naciśnięcia przycisku. Większym problemem może to być dla tych, którzy w słuchawkach Bluetooth oglądają filmy albo odbywają wideo-rozmowy. Moim zdaniem opóźnienie nie jest jednak na tyle duże, by zabijało całą radość z seansu albo uniemożliwiało rozmowę, ale wiem, że różni ludzie mają różny poziom tolerancji na takie rzeczy.

Czy słuchawki Bluetooth mają gorszą jakość dźwięku w porównaniu do słuchawek przewodowych z podobnej półki cenowej? W większości przypadków - tak. Wynika to z tego, że podczas przesyłania dźwięku za pomocą standardu Bluetooth jest on kompresowany. Jeżeli do tego korzystamy ze stratnego formatu plików audio - chociażby mp3 - to problem ten staje się jeszcze bardziej rażący. Dlatego w środowiskach audiofilów słuchawki Bluetooth, jeżeli nie są z górnej półki cenowej, poleca się raczej do słuchania audiobooków albo podcastów, a niekoniecznie muzyki. Tutaj weźmy jednak poprawkę na fakt, że nie wszyscy mają wymogi na poziomie audiofilskim i jakość dźwięku ze słuchawek Bluetooth jak najbardziej może ich zadowolić. Bo nie jest to też przepaść bardzo ogromna w stosunku do słuchawek przewodowych - wybredne ucho ją usłyszy, ale nie ma też co tej różnicy wyolbrzymiać. Oczywiście cały czas mowa o słuchawkach z podobnych półek cenowych, nie zaś porównywaniu tanich bezprzewodowych w odniesieniu do drogich z kablem.

Odnotujmy też, że jakość dźwięku odtwarzanego przez takie słuchawki wciąż jest usprawniania. Dokonuje się to dzięki różnego rodzaju kodekom, z których najpopularniejsze jest aptX od firmy Qualcomm oraz AAC - na to rozwiązanie stawia w swoich urządzeniach Apple. O tym, że wykorzystanie tych kodeków może uczynić naprawdę znaczącą różnicę opisał kiedyś Marcin Połowianiuk w Spider's Web. Jak napisał - po włączeniu kodeka aptX jakość dźwięku w jego słuchawkach bezprzewodowych znacząco się poprawiła. Wystarczyło zmienić pewne ustawienia.

Nie zmienia to jednak faktu, że korzystając z przesyłania dźwięku za pomocą Bluetooth, mimo wszystko liczyć się trzeba z pewnymi stratami w jakości muzyki. Tutaj przypomnieć można o wspomnianym już wcześniej fakcie, że do niektórych z większych słuchawek Bluetooth można podłączyć kabelek jack i tak obejść ten problem. Tracimy wtedy oczywiście większość swobód wynikających z połączenia Bluetooth, ale hej - nadal mamy wybór, którego w typowych słuchawkach przewodowych nie ma. Sposób ich wykorzystania możemy zatem dopasować w zależności od tego, co w danej chwili jest ważniejsze: swoboda ruchów, czy jakość dźwięku.

Moje doświadczenia ze słuchawkami Bluetooth

Zarzuty skierowane w stronę słuchawek bezprzewodowych są moim zdaniem mniej lub bardziej uzasadnione, jednak nie mogę zaprzeczyć temu, że odkąd zacząłem z nich korzystać, to wcale a wcale nie mam ochoty wrócić do wersji z kabelkami. Nie jestem może audiofilem, ale na pewno nie jest mi też zupełnie "wszystko jedno" w kwestii jakości dźwięku. Jestem w stanie przehandlować część wrażeń audio za ogromnie większą swobodę ruchów i wygodę.

Komfort słuchawek Bluetooth, jak pisałem wcześniej, bardzo docenią przede wszystkim ludzie lubiący aktywności ruchowe. Sam, jeżeli chodzi o sporty, to uprawiam co najwyżej rekreacyjną (acz dość częstą) jazdę rowerem - podczas której jednak ze względów bezpieczeństwa nie słucham muzyki. Jeżeli chodzi więc o wygodę słuchawek Bluetooth podczas intensywnego ruchu, to nie mam własnych doświadczeń, a opieram się na znajomych mających w tej kwestii więcej do powiedzenia. A ci praktycznie jednym głosem je zachwalają.

Bardzo intensywnie natomiast korzystam ze słuchawek Bluetooth podczas pracy biurowej. Wydawałoby się, że w tej raczej mało dynamicznym, głównie przesiedzianej przy komputerze sytuacji słuchawki Bluetooth nie powinny zrobić większej różnicy. A zrobiły. Nie bez powodu uwzględniłem sugestię korzystania z nich w tekście dotyczącym drobnych sposobów na wygodniejszą pracę w home office. Drobny fakt, że nie trzeba zdejmować słuchawek albo zabierać ze sobą smartfona przy każdym, chociażby tylko chwilowym, odejściu od komputera okazał się jedną z tych "pierdółkowatych" wygód, po zaznaniu których nie chce się ich już porzucić. 

Do tego podzielę się obserwacją, że tuż po przejściu ze słuchawek przewodowych na bezprzewodowe zacząłem zauważać u siebie pewne mimowolne, wyrobione odruchy. Przykładowo: jeżeli musiałem wziąć albo podnieść coś, co leżało dosłownie kawałek od mojego stanowiska pracy, ale wciąż w zasięgu wyciągnięcia ręki, to w charakterystyczny sposób nachylałem się po to tak, jakbym nadal był uwiązany kablem. W takich właśnie momentach uświadamiałem sobie, jak wolnym człowiekiem się stałem.

Na powrót zacząłem też korzystać ze słuchawek podczas mozolnych prac remontowych. Na powrót - bo jeszcze za czasów, gdy korzystałem ze słuchawek przewodowych, tak często zdarzało mi się zahaczyć gdzieś kablem i wyrwać je ze swoich uszu (albo katapultować tym sposobem telefon z kieszeni), że szybko zaprzestałem tej praktyki, przerzucając się na jakiś mobilny głośnik, który jednak nie był idealnym rozwiązaniem, gdy trzeba było się sporo kręcić po różnych pomieszczeniach albo wokół domu. Słuchawki bluetooth całkowicie ten problem zlikwidowały.

(Spryciarzom, którzy podpowiedzą mi o przepuszczaniu kabla pod koszulką zawczasu odpowiem, że w przypadku moich ulubionych, roboczych ogrodniczek opcja ta nie wchodziła w grę ;>).

A co z tym całym ładowaniem? Nie zdarzyło mi się jeszcze, by wyczerpana bateria mnie zaskoczyła podczas słuchania muzyki. Raz na jakiś czas podłączę słuchawki do ładowania i tyle. Nie stanowi to żadnego utrapienia. I nie wątpię, że w Twoim przypadku też nie będzie.

Kobieta w kuchni z dokanałowymi słuchawkami Bluetooth

Czy warto kupić słuchawki Bluetooth?

Jeżeli od jakiegoś czas chodzisz z tą myślą, zastanawiając się, czy sprawić sobie takie słuchawki - mam nadzieję, że rozwiałem przynajmniej część Twoich wątpliwości i teraz lepiej już wiesz, czy jest to sprzęt dla Ciebie. 

Osobiście uważam, że w moim przypadku to był to wartościowy zakup. Nie będę mydlił oczu, że jest to rozwiązanie idealne, pozbawione wszelkich wad. Takich rozwiązań nie ma. Jeżeli jednak chcesz, by słuchawki nie ograniczały Twoich ruchów, pozwalały na większą mobilność, nie uwiązywały "smyczą" do urządzeń i właśnie takie aspekty mają dla Ciebie najważniejsze znaczenie - nie jestem w stanie wyobrazić sobie powodu, dla którego słuchawki Bluetooth nie byłyby dobrym wyborem.

Jeżeli natomiast wykorzystujesz słuchawki do intensywnego, skupionego słuchania w domu i oczekujesz przede wszystkim wysokiej jakości dźwięku... Jak wspomniałem, wiele spośród nausznych słuchawek Bluetooth posiada opcję podłączenia kablem, dzięki czemu stanowią bardzo uniwersalny sprzęt. Proszę bardzo, możesz korzystać z nich "po kablu" - a w razie potrzeby w mig przeistoczyć w słuchawki bezprzewodowe, chociażby po to, by zajść do kuchni zrobić sobie herbatę, względnie sięgnąć po inny trunek. No i są jeszcze coraz bardziej zaawansowane kodeki, o czym też była mowa.

My w tuGSM.pl naturalnie jesteśmy fanami słuchawek Bluetooth i gorąco je wszystkim polecamy. Szczególnie, że nasza oferta takich urządzeń ostatnio się poszerzyła - chociażby o Zealot B5, Zealot B20, Zealot B21, czy VCom M280. I na pewno na tym się nie zakończy. Zajrzyjcie do kategorii ze słuchawkami - może akurat znajdziecie coś w sam raz dla siebie.

Komentarze do wpisu (0)

Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl